Logo naszego Związku zamieszczone w czołówce zakładowej gazetki

Pismo członków i sympatyków NSZZ Solidarność '80 Małopolska,
redaguje : Komisja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność '80 Małopolska
Mittal Steel Polska S.A.
odpowiedzialny : Przewodniczący Mieczysław Kucharski.

Artykuły z Biuletynu
wydanego 22 . III . 2007 r

Prawdy słów kilka

Nasza odpowiedź na Porozumienie Płacowe

Strajk ostrzegawczy o płace w Mittal Steel Galati

Zwolnienia u Mittala na Ukrainie

Kolejne wydzielenie

Akcje Mittala

Dochnal wreszcie zeznaje

Nasi eksperci w Polskim Lobby Przemysłowym

Święto naszych Pań

Uniwersytecka Poradnia Prawna UJ

Informacje turystyczne






Artykuł 1/22.III

Prawdy słów kilka

      Doczekałem się pokrętnej matematyki, wręcz lotów mittalowskich, czyli właśnie pokrętnych. Byłem pewny, że ktoś chroniąc własną d..... będzie tak chciał przedstawić tegoroczne negocjacje płacowe. W jednym z biuletynów związku, z którym ani Pani A. Walentynowicz ani jego założyciele z lat 80-tych nie chcą mieć nic wspólnego, wyczytałem o otrzymaniu średnio "na łeb" 311 złotych miesięcznie podwyżki. Zaiste geniusz to jakiś matematyczny albo kolega "smoczego języka".
      Wpierw jeden "smoczy język", kandydat do rady nadzorczej jednej ze spółek mittalowskich (i niech nikt nie mówi tu o przypadku) tłumaczył, żebyśmy się cieszyli z tego co mamy, żebyśmy o nic więcej nie walczyli, bo teraz Huta jest sprywatyzowana i że właściciel może ją zamknąć w każdej chwili. Oczywiście, że może - tylko trzeba by być idiotą, żeby zamknąć kurę znoszącą złote jajka. Tylko taki "smoczy język" (postać delikatnie mówiąc bardzo negatywna z "Władcy Pierścieni" celowo dewaluująca pewne wartości), kolaborujący z pracodawcą lub broniący kolaborantów, mógł wymyślić coś takiego. Następnie jego kolega, a właściwie podwładny, redaktor biuletynu, wyciągnął z rękawa miesięczną podwyżkę 311 złotych/"łeb".
Przyglądnijmy się tej kwocie dokładniej - składają się na nią :
a) 95 złotych które każdy z nasz ma otrzymać obligatoryjnie (brutto, z konsekwencjami, czyli do pensji zasadniczej około 40-50 złotych),
b) 50 złotych miesięcznie średnio "na łeb" (z tym, że w optymalnym wariancie co 3-ci "łeb" nie dostanie),
c) 48,30 zł lub 58 zł miesięcznie - ta kwota jest uzależniona od tego czy osoba dla której dokonuje się obliczenie zapisze się do proponowanego przez Mittala funduszu emerytalnego czy też nie (stąd 48,30 zł jest to 1/12 z 580 złotych kwoty wypłacanej w kwietniu, po przeliczeniu na miesiąc dla osoby nie przystępującej do funduszu, kwota ta będzie zwiększona o 2 składki odprowadzone przez Mittala z końcem roku na rzecz funduszu dla tych co do niego przystąpią),
d) 36 złotych (jest to 1/12 z 432 złotych nagrody wypłacanej w maju, po przeliczeniu na miesiąc),
e) 72 złote (jest to 1/12 z 864 złotych nagrody wypłacanej we wrześniu, po przeliczeniu na miesiąc).
      Suma powyższych składników wynosi 301,3 lub 311 zł na miesiąc/"łeb". Osobiście marzy mi się, żeby komuś dać w mordę za takie głupie pisanie o 311 złotych podwyżki,

bo to nie jest podwyżka!!!.


      Składniki c , d i e są wypłatami jednorazowymi i jako takie nie podnoszą nam wysokości pensji a są jednorazowymi darowiznami mittalowskich białych kołnierzyków dla źle opłacanej, okradanej Załogi (żeby tymczasowo zatkać dzierające się gęby i żeby móc przekazać do Amsterdamu lub Londynu "na wschodzie bez zmian"). W styczniu przyszłego roku średni miesięczny zarobek mittalowskiego niewolnika wzrośnie tylko o 145 złotych średnio miesięcznie/ "łeb" w stosunku do stycznia 2007 i tyle wynosi średnio prawdziwa podwyżka dla jednego pariasa w MSP S.A.
      Podkreślamy, że jest to tylko wielkość średnia, bo jak już wyżej napisaliśmy, w najlepszym układzie co 3 niewolnik zamiast 145 złotych dostanie tylko 95 złotych (plus oczywiście jednorazowe darowizny, ale o tym poniżej) a na pewno mniej niż 2/3 niewolników dostanie 170 złotych (ale średnia jest średnią). Idea była słuszna - zapewnienie wszystkim pracownikom gwarantowanej kwoty podwyżki płac. Jednak słuszność tego wszystkiego jest co najmniej wątpliwa w sytuacji gdy przy podziale pozostałej kwoty 50 zł/pracownika określa się wielkość najniższej podwyżki na 75 zł. Nad takim zróżnicowaniem Załogi pracowali intensywnie niektórzy przewodniczący związków "reprezentatywnych". Wychodząc przed orkiestrę, zanim o takim rozwiązaniu powiedział mittalowski biały kołnierzyk, wystąpili z propozycją podwyżki różnicującej (czytaj dzielącej) Załogę. Czyżbyśmy coś stracili, jakieś rozmowy prowadzone na boku? Temu przewodniczącemu i jemu podobnym aparatczykom takie podwyżki nie są potrzebne. Jeżeli nie mam racji i moja wypowiedź jest populistyczna (a takie zarzuty z ust innego "aparatczyka", z innej opcji już padały) to proszę "kolegów" o wykazanie, że się mylę - wzywam "kolegów" z obu opcji do pokazania swoich rozliczeń podatkowych. Nie chodzi mi tu o huciany PIT-11, a o zeznanie składane do US i to najlepiej zeszłoroczne (bo tego już poprawić nie można kolejnym PIT-em). Nie rozumiem jak w tak bezczelny sposób można nazywać się "związkowcem" i reprezentować Załogę. W kraju za wie...lką wodą, gdzie związki zawodowe działają od lat, w podobny sposób (ale to już minęło) wpływała na nie swego czasu pewna sycylijska organizacja i w podobny sposób do waszego tamte związki działały, choć często działały pod presją utraty życia.
Przejdźmy do omówienia pozostałych składników "podwyżki".
      Podkreślamy, że na wyliczoną powyżej 301,3 lub 311 zł średnią mają również wpływ składniki c , d i e.
      Składnik c ma być jednakowy dla wszystkich - jego wysokość zależy tylko od tego czy delikwent przystąpi czy też nie do proponowanego przez pracodawcę funduszu emerytalnego. Osobie przystępującej do tego funduszu MSP S.A. wpłaci jeszcze z końcem tego roku 2 składki na specjalne konto (żeby było zabawniej od tych pieniędzy ściągną z delikwenta podatek) i od tej pory będzie co miesiąc wpłacać (- podatek) pewną ustaloną kwotę dla każdego chętnego pracownika.
      Pozostałe dwa składniki nagrody (d i e) uzależnione są od wysokości zarobków "darbiorcy" (czyli niewolnika). Nigdy, podkreślam nigdy, nikt z nas zwykłych pracowników nie osiągnie wysokości 36 i 72 złotych/"łeb" miesięcznie przewidzianej przez kolegę "smoczego języka". Na średnią zarobków dającą powyższe kwoty, wchodzą między innymi bardzo wysokie zarobki białych kołnierzyków (w tym tych z Centrali). Oni (a przecież o to związkowcy "reprezentatywni" walczyli) dostaną, zgodnie z zapisem proporcjonalności nagrody do wysokości zarobków, znacznie więcej niż 432 i 864 złote jednorazowej darowizny. Ale średnia jest średnią.
      Nawet z tej darowizny, którą faktycznie dostaniecie (a nie "średniej") nie cieszcie się za bardzo - jak to u Mittala ostatnio bywa, gdy jest jakiś dodatkowy ochłap dla pariasów to i jest gó...na premia za miesiąc poprzedni - bilans przecież musi wyjść na "0" lub niewiele więcej.
      A więc ile tej podwyżki będzie? Na pewno nie będzie to 301,3 zł ani tym bardziej 311 zł miesięcznie/"łeb" a znacznie mniej. Sami zobaczycie w przyszłym roku. Tegoroczny PIT-11, który otrzymaliście do rozliczenia 2006 roku, po odjęciu "hutnika" za 8 miesięcy, wskazuje że w 2006 roku część z Was zarobiła mniej niż w roku 2005. A przecież rzekomo była podwyżka, rzekomo była uwzględniająca wszystko waloryzacja płac. Zresztą doliczyć się prawdy jest ciężko - oprócz "hutnika", nagród jubileuszowych, wliczają do PIT-u wszystko: "wczasy pod gruszą", bony (choć są one z naszego funduszu) itp. Konia z rzędem temu kto potrafi się w tym wszystkim doliczyć normalnej płacy, czy deklarowanego przez Mittala wzrostu płac - ale przecież o to chodziło. Nikt z pracowników, wystraszonych przez białe kołnierzyki nie upomni się o siebie. Większość z nas ma więcej niż 40 lat i chce tutaj w spokoju przepracować do emerytury lub renty. Białe kołnierzyki o tym doskonale wiedzą i dzięki temu będą Was i mnie okradać dowoli. Alternatywą pyskacza jest przecież bezrobocie lub emigracja a kto w wieku, delikatnie mówiąc średnim, chciałby takich zmian.
      Wy "związkowcy" (przede wszystkim "reprezentatywni?) powinniście walczyć o Załogę a nie układać się (najczęściej kuluarowo) z białymi kołnierzykami. Piszcie w swoich gazetach co tylko wymyślicie, dobrze czasami jest się pośmiać (nawet wasi członkowie proponują zwiększenie rubryk sportowo-rekreacyjnych, bo tam przynajmniej rzadziej mijacie się z prawdą), ale nie zmienicie faktów. Ktoś z was "reprezentatywni" (przecież wiecie kto) rzucił populistyczną kwotę 500 złotych podwyżki, ktoś później sam (szybko na początku negocjacji) obniżył kwotę podwyżki do 200 złotych (pewnie znowu prowadzono wcześniej jakieś rozmowy kuluarowe), ktoś w końcu podpisał ugodowy cyrograf. Obrzucajcie błotem jedyny prawdziwie wolny (bo nie obciążony żadnym balastem) związek zawodowy. Wyśmiewajcie dalej akcje i propozycje "80-tki" i to nawet popierające wasze postulaty. Wyśmiewacie się więc sami z siebie, bo podawany przez was argument "wyskakiwania 80-tki przed orkiestrę" tym razem nie istnieje. Jeżeli sami nie możecie, lub nie chcecie nic zrobić to przyzwoitość związkowa nakazywałaby milczenie. Chyba, że w waszej nowej wspólnej z pracodawcą działalności jest przypisana rola Cerbera pilnującego aby się nikt nie wychylił. Przecież działając w obronie białych kołnierzyków potwierdzacie handlowanie pewnymi przywilejami (stanowiskami w radach nadzorczych, w zarządach, wygranymi przetargami podległych wam spółek itp.) i coraz częściej wychodzi to na jaw.
      Jakbyście nie wiedzieli, Szanowne Koleżanki i Koledzy, "przypadkowo" w negocjacjach brali udział jako przedstawiciele "reprezentatywnych" albo członkowie rad nadzorczych (lub kandydaci) albo pracownicy spółek. Dziwnym trafem przed zakończeniem negocjacji płacowych nie zakończono większości przetargów umożliwiających istnienie tych spółek - komentarz k.... chyba jasny!!! Nie tylko pracodawca ale i "80-tka" posiada nagrania dźwiękowe z "negocjacji" płacowych - chętnych zapraszamy do wysłuchania wypowiedzi "reprezentatywnych" związkowców. Niektóre z nich wskazują wyraźnie na dokonanie wcześniejszych, kuluarowych, uzgodnień. Stąd pewność jaką reprezentował główny negocjator ze strony pracodawcy, praktycznie narzucając wszystkim swoją wolę. Mittalowski negocjator był tak pewny siebie, że przed czasem wydał nawet swój biuletyn informujący o "sukcesie" w zakończonych negocjacjach płacowych. Stąd i wysokość rzuconej (według białych kołnierzyków w błoto) nam podwyżki.
      Populiści, za jakich mamy uchodzić, ze swojej działalności ciągną zyski - ciekawe jaki zysk nam przypiszecie. Ani grosza, ani popularności (chyba, że negatywnej w urażonych prawdą w takich jak wasze środowiskach), ani zmiany stanowisk. Ale starajcie się - z pewnością coś wymyślicie. Według encyklopedii populista nie analizuje sensu swoich wypowiedzi, nie zastanawia się nad możliwościami realizacji tego co mówi oraz nie składa żadnych propozycji. "80-tka" złożyła Załodze i wam propozycje, prowadziła rozmowy na stanowiskach pracy a że nic z tego nie wynikło to chyba tylko dzięki waszej wspólnej negatywnej działalności - "80-tka" jest za mała (mamy nadzieję, że dzięki waszej działalności się to szybko zmieni), żeby coś w tak wielkiej firmie samemu zrobić - możemy tylko coś zainicjować. Pracodawca o tym wie, dlatego (mamy nadzieję, że niedługo) może spać spokojnie bo cerberów w waszych związkach ma naprawdę dobrych. Białe kołnierzyki denerwują się tylko informacjami nad którymi nie mają kontroli, przenikającymi od "80-tki" do Amsterdamu i Londynu. Ale póki składane są raporty "na wschodzie bez zmian" nikt na pewne drobne (według analityków) nieprawidłowości nie zwraca uwagi. Ekstremalny związek, "80-tka", może sobie pokrzyczeć nawet w pewnym parku w Londynie i też z tego nic nie wyniknie. Nasze informacje pójdą jednak w świat, choćby przez Internet i nie stanowią dobrej reklamy dla Mittala. Na tych informacjach mogą się oprzeć i oparli się już (patrz Huta Częstochowa) nie skorumpowani negocjatorzy z innych zakładów. Oparli się jednak na swojej Załodze, do której zwrócili się o pomoc i wsparcie. Czego wy nie chcecie i boicie się zrobić!! Świadczy o tym taka sama reakcja pracodawcy i wasza "związkowcy" na nasz apel do Załogi.
      A u nas będzie po staremu ("na wschodzie bez zmian") i będzie tak dotąd dopóki "reprezentatywne" nie zrobią czystki u siebie i nie pozbędą się aparatczyków. Podobno już pewne zmiany miały być w 2006 roku, ale zostało wszystko po staremu, dalej przy władzy są ci z którymi porządni ludzie nie chcą mieć do czynienia. Dziwi mnie tylko to, że na "dole", zwykli członkowie "reprezentatywnych", też na nich psioczą ile wlezie (nawet niektórzy zaczęli wypisywać się ze związków), a "góra" twierdzi (wybierając stary skład na nowa kadencję), że jest wszystko OK. Ponieważ nie widzimy u nikogo różowych okularów może zasięg kolaboracji jest większy niż myśleliśmy?
      My jednak, tak jak od początku naszego istnienia, mamy nadzieję, że wcześniej czy później Załoga się obudzi, upomni się o swoje i zrobi porządek, nawet jak będzie potrzeba w naszym Związku, bo od niej wszystko zależy, kiedy gadulstwo i narzekania zamienią na czyny.






Artykuł 2/22.III

Nasza odpowiedź na Porozumienie Płacowe

      W dniu 13.03 br Komisja Międzyzakładowa naszego Związku, po zapoznaniu się z treścią Porozumienia Płacowego, postanowiła wystąpić do Dyrektora Personalnego MSP S.A., p. A.Wypycha z następującym pismem.
                                                                        Pan Andrzej Wypych
                                                                        Dyrektor Personalny MSP S.A.
dot.: Porozumienia Płacowego na rok 2007.
      Związek Zawodowy NSZZ Solidarność 80 Małopolska Mittal Steel Polska S.A. przyjmuje do wiadomości treść Porozumienia, zawartego w dniu 7 marca 2007 roku, między przedstawicielami pracodawcy a Związkami Zawodowymi.
      Mając na uwadze niewspółmiernie niskie środki przeznaczone na wzrost indywidualnej stawki zaszeregowania oraz uruchomione premie, których skala i wielkość w latach następnych może ulec obniżeniu. Przyjmujemy ten fakt jedynie do wiadomości, gdyż uważamy, że środki przeznaczone na indywidualny wzrost płac (koszt płac) są zbyt niskie naszym zdaniem, a uruchomienie premii nagrody które mają mieć związek z osiągniętym przez spółkę zyskiem są w żaden sposób niewspółmierne do jego wielkości. Utrzymanie tych zasad w przyszłości może spowodować że premia ta jak w ubiegłym roku będzie miała charakter symboliczny i śladowy. Najbardziej bulwersuje nas fakt który powoduje skłócenie załogi, podział na tych co dostaną przeszeregowania (z drugiej puli 50 zł) i tych co nie dostaną. Będzie to stworzenie praktyki (jak w ubiegłym roku) swoistego systemu kastowego. Dodatkowo przyjęcie przy średniej kwocie 50 zł na pracownika przy założeniu że najniższe przeszeregowanie musi wynosić 75 zł jest według nas ubezwłasnowolnieniem bezpośrednich przełożonych i podważeniem ich wiarygodności. Przykro jest nam tym bardziej, że o zasady tego nierównego podziału występował nie tylko pracodawca ale i niektóre Związki Zawodowe. Stanowisko pracodawcy w tym względzie niech odzwierciedli propozycja wykreślona z porozumienia dotycząca indywidualnych wielkości premii. Pracodawca proponował aby indywidualna kwota premii nie była niższa od 300 i nie wyższa od 6000 zł (20 krotność) co pozostawiamy bez komentarza. Mając na uwadze powyższe NSZZ Solidarność 80 Małopolska Mittal Steel Polska S.A. będzie rościł w roku bieżącym prawo do negocjacji wzrostu płacy i wysokości comiesięcznej premii oraz uruchomienia środków na fundusze celowe, co jest zgodne z treścią Pakietu Socjalnego.
      Zaproponowany regulamin rozdziału środków z Porozumienia Płacowego nie ujmuje bezpośredniego przełożonego jako osobę decydującą o samym podziale i kontrolnej roli Związków Zawodowych. Wnosimy o dopilnowanie w Oddziałach aby Rozdziałem przeznaczonych środków finansowych zajmował się bezpośredni przełożony a Związki Zawodowe sprawowały rolę kontrolną.
                                                                        z poważaniem






Artykuł 3/22.III

Strajk ostrzegawczy o płace w Mittal Steel Galati

      Po strajkach w mittalowskich zakładach w Afryce Południowej, Meksyku, Algierii i Kazachstanie przyszła kolej na Rumunię. W Kazachstanie bezpośrednią przyczyną strajku były zaniedbania pracodawcy w dziedzinie bhp. Doszły do tego żądania płacowe - dzięki jedności i współpracy wszystkich (strajkowało kilka zakładów) wywalczono wysoką podwyżkę.
      19 marca br. w rumuńskim kompleksie hutniczym Mittal Steel Galati odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Jest to reakcja na utrzymujący się od dwóch miesięcy impas w negocjacjach w sprawie wzrostu wynagrodzeń. Rumuński związek zawodowy domaga się 34% podwyżek płac dla pracowników podczas gdy kierownictwo proponowało jedynie 7%. Lider związku Gheorghe Tiber ostrzegł, że jeśli władze nie przystaną na warunki strony społecznej - 26 marca załoga przystąpi do strajku generalnego. W przeprowadzonym referendum przeszło połowa tj. 3.500 pracowników opowiedziała się za taką formą protestu.
      A u nas bez zmian -jak w artykule wyżej - zadanie, po raz kolejny, mittalowskim białym kołnierzykom udało się wykonać bezboleśnie (mamy nadzieję, że po raz ostatni).






Artykuł 4/22.III

Zwolnienia u Mittala na Ukrainie

      W niedawno przejętym przez Mittala największym zakładzie produkcji stali na Ukrainie, zatrudniającym 54 tys. osób dojdzie prawdopodobnie do zwolnienia ok. 6 tys. pracowników. Według ukraińskich związkowców, mających mocne poparcie w państwowej agencji prywatyzacyjnej, jest to ewidentne łamanie umowy społecznej i niektórych przepisów prawa. Ewidentną chęć obniżania kosztów stałych przez Mittala tłumaczy się niską wydajnością niektórych pracowników (pozostałych natomiast, aby osiągnąć większy zysk, będzie zajeżdżać się jak u nas).
      Tam nie ma mowy o zmniejszaniu liczebności załogi wsku-tek jakiś umów z UE a robi się to samo (każdy pretekst jest dobry) !!!






Artykuł 5/22.III

Kolejne wydzielenie

      Zgodnie z §16 ust.4 Pakietu Socjalnego pracodawca powiadomił Związki Zawodowe o wydzieleniu ze struktur MSP S.A. działalności związanej z badaniami ochrony środowiska oraz badaniami jakościowo-technologicznymi i przekazania jej do Spółki Zakład Badań Ochrony Środowiska i Technologii Hutniczych Sp. z o.o. (100% mittalowskiej spółki). Przejście odbyłoby się na zasadzie 231 kodeksu pracy. Materiały w tej sprawie są do wglądu w siedzibie KM naszego Związku.






Artykuł 6/22.III

Akcje Mittala

      W umowie prywatyzacyjnej hut zapisano, że do końca 2007 roku resort Skarbu Państwa ma sprzedać posiadane 25% akcji MSP S.A. po dosłownie 1 zł z akcję (czyli za kwotę 67 mln złotych). Jest to kwota wielokrotnie niższa niż prawdziwa wartość akcji, ale tak właśnie ustalono w umowie prywatyzacyjnej. Nie trzeba nikomu przypominać, że okoliczności sprzedaży PHS-u Mittalowi były na tyle podejrzane, że toczy się kilka śledztw prokuratorskich przeciwko wielu prominentnym osobom biorącym udział w negocjacjach. W ostatnim czasie nawet jedna z debat sejmowych (16.03 -stenogram z posiedzenia jest w Internecie) była poświęcona raportowi NIK-u oraz właśnie tym nieprawidłowościom. Raport NIK-u wymienia kwotę 2 mld złotych strat jakie miał ponieść Skarb Państwa wskutek źle przeprowadzonej prywatyzacji PHS-u. Ocena innych specjalistów kwotę strat podnosi nawet do 10 mld złotych.
      Resort Skarbu Państwa, mając zastrzeżenia do wywiązywania się Mittala z obietnic inwestycyjnych i do podpisanej przez poprzedników umowy prywatyzacyjnej, chce wprowadzić posiadane 25 % akcji na Giełdę Papierów Wartościowych. Prawdopodobnie sprawa skończy się arbitrażem w Paryżu.
      Dla nas jest to ważna informacja - bez akcji Skarbu Państwa i bez akcji Załogi (resztek jakie u nas zostały) Mittal nie może wprowadzić żadnych (w tym i niekorzystnych dla nas) zmian w statucie spółki.
I tu przekazujemy bardzo ważną informację :
      Nie bójcie się o swoje akcje. Art. 418 kodeksu spółek handlowych co prawda umożliwia akcjonariuszom większościowym (w naszym przypadku MSP S.A.) przeprowadzenie przymusowego wykupu akcjonariuszy mniejszościowych (czyli akcji pracowniczych), ale pod pewnymi warunkami. Według Trybunału Konstytucyjnego taka regulacja nie oznacza pozbawienia akcjonariuszy mniejszościowych (czyli nas) prawa do ochrony sądowej a co najistotniejsze do podnoszenia zarzutów pokrzywdzenia lub nadużycia prawa przez akcjonariuszy większościowych. Stanie się tak gdy nie zostanie udowodnione akcjonariuszowi mniejszościowemu nadużywanie praw korporacyjnych (wynikających z akcji) lub uniemożliwienie sprawnego działania spółki. Jest to bardzo trudne dlatego, że nie ma mowy o prewencyjnym wykupie akcji a wykup może być spowodowany udowodnieniem takich działań ze strony akcjonariusza mniejszościowego. Ktoś kto posiada niewiele akcji niewiele może zrobić na Walnym Zebraniu Akcjonariuszy i tym bardziej nie ma wpływu na bezpośrednie działanie firmy. Akcjonariuszy, którzy nie szkodzą firmie nie można z niej wyrzucić. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zabezpiecza też w pewien sposób drobnych udziałowców, takich jak my, przed oszukańczym zaniżaniem wartości akcji w momencie ich wykupu.






Artykuł 7/22.III

Dochnal wreszcie zeznaje

      Dla przypomnienia informujemy, że w 2004 roku, natychmiast po prywatyzacji, złożyliśmy wnioski do prokuratury, NIK i ABW o zbadanie sprawy prywatyzacji PHS S.A., gdyż według nas wystąpiły w trakcie jej trwania nieprawidłowości na których ucierpiał Skarb Państwa i Pracownicy hut.
      Przedstawiliśmy też władzom tych służb posiadane przez nas materiały na temat : kontrowersyjnej działalności grupy LNM/ISPAT jako "inwestora międzynarodowego".
      Niestety wówczas niewielu zwróciło na ten materiał uwagę. Również wyciszono wystąpienie szefa amerykańskich negocjatorów US Steel p. Goodisha, który oskarżył przedstawicieli władz Polski o próbę wyłudzenia łapówki.
      Dlatego wytłumaczalna staje się nagła zmiana stanowiska dokonana w trakcie negocjacji przez byłego min. A. Szarawarskiego, który na początku wychwalał Amerykanów i ich propozycje by nagle zmienić zdanie i dać preferencje Hindusowi.
      Prokuratura, która badała sprawę wystąpiła do sądu z dwoma wnioskami oskarżając p. A. Szarawarskiego o przekroczenie kompetencji i o dopuszczenie do prywatyzacji osób nieuprawnionych.
      Smaczkiem niech będzie fakt, że prywatyzacja PHS S.A., czyli praktycznie całego polskiego hutnictwa, była prowadzona przez człowieka prowadzącego dotychczas prywatyzację Mis-i, czyli małych i średnich przedsiębiorstw.
      Śmiali się z tego nawet niektórzy ministerialni urzędnicy, ale czy nie był ten człowiek wygodnym (spolegliwym) dla tych co chcieli na tej prywatyzacji skorzystać. Sprawę naszej prywatyzacji w innym świetle, przyznając nam rację, stawia protokół pokontrolny NIK kierując wnioski do prokuratury (a prokuratura do sądu) opierające się między innymi na zeznaniach lobbysty (nomen omen) z Krakowa, Marka Dochnala. Jeżeli jego zeznania budzą czyjeś wątpliwości, co do ich wiarygodności to zadajcie sobie podstawowe pytanie : skąd p. M. Dochnal brał pieniądze na tak wystawne życie, podróże i w końcu skąd miał pieniądze na płacenie łapówek innym. Ktoś przecież musiał go dotować i na pewno nie robił tego za darmo. Nam nawet za ciężką pracę, w warunkach często szkodliwych dla zdrowia, przy zmniejszonych obsadach nie chcą godziwie płacić (tak, żeby nie trzeba się było martwić jak przeżyć do kolejnej wypłaty) a p. M. Dochnal posiadał i obracał dziesiątkami milionów dolarów.
      Poniżej przedrukowywujemy artykuł z Dziennika pt.
      Łapówka dla Leszka Millera z gwarancją banku
      Spotkanie, na którym poseł SLD Andrzej Pęczak domagał się 3 mln dolarów łapówki w imieniu Leszka Millera, odbyło się wiosną 2003r. w siedzibie Polskiej Rady Biznesu ?zeznał Marek Dochnal przed katowickimi prokuratorami.
      - Spotkanie to było połączone z lunchem i w trakcie tego lunchu Pęczak przekazał mi oczekiwanie pana Millera co do wypłaty wspomnianej kwoty, podkreślając parokrotnie, że występuje tutaj tylko z taką dosyć delikatną misją i że w tej sytuacji czuje się niekomfortowo - zeznał Dochnal - Z uwagi na tak przedstawioną rolę pana Pęczaka zrozumiałem, że kwestia zagwarantowania tej płatności jest istotna.
      Łapówką miała być gwarancja bankowa na okaziciela. Upoważnia ona do pobrania 3 mln dolarów w szwajcarskim banku.
      -Dokument tej gwarancji, to jest oryginał, przekazałem Pęczakowi na krótkim spotkaniu w okolicy hotelu Sheraton. (?) Pęczak wyrażał oczekiwanie, że zostanie otwarty dla niego rachunek w Coutts Banku i na ten rachunek wpłynie wspomniana kwota. Ja przeciągałem kwestię otwarcia tego rachunku i do jego otwarcia w ostateczności nie doszło. W międzyczasie termin obowiązywania tej gwarancji wygasł - mówił Dochnal prokuratorom.
      Andrzej Pęczak zaprzecza, że domagał się łapówki w imieniu byłego premiera. Zeznał, że nigdy nie otrzymał żadnej gwarancji bankowej od Dochnala. Prokuratorzy poszukują tego dokumentu-jego odnalezienie uwiarygodniłoby zeznania lobbysty. Informatycy przeszukali laptopy Dochnala. Znaleźli interesujące pliki w poczcie elektronicznej, m.in. e-maile między Dochnalem a jego bankierem Peterem Voglem. 25 czerwca 2003 r. Dochnal domagał się "bardzo pilnego"otwarcia rachunku bankowego i przelania na niego 6 milionów dolarów. "Sprawa łączy się z projektem PHS"-pisał.
      -Jesienią 2002 r wraz z Lakshmi Mitkalem (hinduski miliarder, prezes Mittal Steel Company-przyp. Red.) odbyłem spotkanie z Leszkiem Millerem w budynku Urzędu Rady Ministrów-zeznał Dochnal. Były premier zapewnia, że nie zna Dochnala, a spotkanie z hinduskim miliarderem odbyło się bez udziału lobbysty.
      Wiadomo, że Dochnal, który występował w roli "konsultanta" LNM, świetnie zarobił na prywatyzacji polskich hut. "Dziennik" dotarł do dokumentów, z których wynika, że 6 października 2002 roku firma Dochnala Blue Aries Capital podpisała umowę na doradztwo z firmą Emmental N.V. reprezentującą hinduski koncern LNM. Hindusi zobowiązali się, że wypłacą Dochnalowi 10 mln dolarów, jeśli pomoże im w zakupie polskich hut. Umowy dotrzymali. 10 marca 2004 r na tajne konto Dochnala (nr Z0183, o haśle Lipar) w Coutts Banku wpłynęło 8 mln 750 tys. dolarów. 9 czerwca 2004 r Hindusi przelali na konto lobbysty kolejne 1,1 mln dolarów.






Artykuł 8/22.III

Nasi eksperci w Polskim Lobby Przemysłowym

      W dniu 31 marca br w Warszawie odbędą się uroczystości z okazji 14-lecia istnienia Polskiego Lobby Przemysłowego, z którym nasza organizacja od wielu lat współpracuje.
      Na uroczystości te zostali zaproszeni przedstawiciele naszej organizacji z Huty oraz ZR i KK NSZZ Solidarność 80 Małopolska.
       Nasza współpraca z PLP zaowocowała powstaniem wielu opracowań i stanowisk na temat wszystkich branż polskiej gospodarki, w tym na temat polskiego hutnictwa.
      Opracowania te doprowadziły do powstania podstaw programu gospodarczego dla całej Polski, przedstawionego w książce pt.: "O lepszą Polskę".
      Program gospodarczy oprócz diagnozy na co choruje Polska gospodarka zawiera również lekarstwa - co należy wg ekspertów PLP zrobić aby nasza gospodarka ożyła i zaczęła właściwie funkcjonować. Powstanie książki spowodowało zawiązanie się Ruchu Społecznego "O lepszą Polskę", która przyjęła tezy zawarte w tej książce jako swój program.
       Po naszym wystąpieniu do Premiera J. Kaczyńskiego na temat prywatyzacji PHS S.A. eksperci PLP przygotowali tym razem dla naszej organizacji swoje stanowisko na temat prywatyzacji PHS S.A.
      Mamy nadzieję, że właśnie w tym dniu 31.03.2007 r stanowisko to zostanie nam przekazane.
      W tym samym dniu po uroczystościach odbędzie się spotkanie przedstawiciele ogniw terenowych Ruch Społeczny "O lepszą Polskę", w którym jako członkowie weźmiemy również udział.






Artykuł 9/22.III

Święto naszych Pań

      Jak co roku nasza Komisja Międzyzakładowa, z okazji Dnia Kobiet, przygotowała prezent dla naszych Pań. Jest to zgodnie z uchwałą świadczenie rzeczowe w wysokości 70 zł dla każdej z naszych Pań, Członków naszego Związku.
      Jeszcze raz wszystkim Paniom składamy z okazji Ich Święta najserdeczniejsze życzenia i prosimy te Panie, które nie odebrały jeszcze prezentu o zgłoszenie się do siedziby Komisji Międzyzakładowej.






Artykuł 10/22.III

Uniwersytecka Poradnia Prawna UJ

      W odpowiedzi na naszą prośbę, dotyczącą pomocy prawnej, skierowaną do władz UJ otrzymaliśmy informację o możliwości skorzystania przez pracowników MSP S.A. z bezpłatnych porad prawnych (bez ubezpieczeń społecznych) udzielanych przez studentów prawa i wykładowców UJ.
      Poniżej przekazujemy harmonogram stałych dyżurów pełnionych przez członków Uniwersyteckiej Poradni Prawnej UJ w Krakowie, przy al. Z. Krasińskiego 18/3 :

Poniedziałek - 900-1400
Wtorek - 1300 - 1700
Środa - 900 - 1400
Czwartek - 1300- 1700
Piątek - 900 - 1400





Artykuł 11/22.III

Informacje turystyczne

      Nasz Związek organizuje w najbliższym czasie kilka wycieczek (dla wszystkich pracowników MSP S.A.):
1. Rozpoczęcie sezonu turystycznego -
Kamienica w dniach 28.04 - 01.05.2007 r.
Organizator zapewnia : przejazd i ubezpieczenie, trzy noclegi z posiłkami, atrakcje turystyczne i kulturalne.
Odpłatność dla pracowników MSP S.A. osób uprawnionych do korzystania z ZFŚS 125 zł.
Informacje tel. : 38-32 (KM NSZZ Solidarność 80 Małopolska)
lub Kol. Adam Lemoch, pok. 306, tel. 82-78.

2.Wycieczka nad Jezioro Czorsztyńskie -
Niedzica Zamek w dniach 01.06 - 03.06.2007 r
Organizator zapewnia (do wyboru): zwiedzanie Zamku w Niedzicy, wyjście na Trzy Korony lub zwiedzanie zamku w Czorsztynie. W sobotni wieczór zabawa przy ognisku i muzyce, połączona z konkursami, w których można wygrać atrakcyjne nagrody.
      Koszt 95 złotych od osoby (jak wyżej)
Informacje tel. : 38-32 (KM NSZZ Solidarność 80 Małopolska)
oraz u Kol. Marka Wiktora tel. kom.: 505-68-35-37
u Kol. Janusza Wilka tel. kom.: 515-74-42-23